niedziela, 31 sierpnia 2014

Rozpoczęcie gimnazjum

Jutro zaczyna się mój największy koszmar. Gimnazjum 34 nadchodze. Wooohu! Nie chce. Boje się ludzi i mojej klasy bo wiem że nie zostane tam zaakceptowana. Nawet nie sądziłam iż wytrwam do takiego wieku. Mała samobójczyni i takie tam. Najbardziej boje się basenu. To moja fobia. Lęk przed rozbieraniem się?  Nawet jak mam stanąć przed kimś gdy mój brzuch jest odkryty nawet do 3/5 źle się czuje w swoim ciele. Szkoła jest pełna szkap. Nawet trochę płaskich ale no cholera. Była bym ładniejsza jako chuda. Serio wtedy moje kompleksy by odeszły wszystkie prawie. One zaczynają się od otyłości. Reszta mało mnie obchodzi. Nie mam przy sobie ludzi których kocham. Jestem sama jak palec. Wśród ludzi którzy mnie nienawidzą. Którzy patrzą i oceniają. Przez moją "odmienność" się wyróżniam. Widzisz te wszystkie chude osoby j zaczynasz się zastanawiać co jest z nimi nie tak. Ale za kilka minut zdajesz sobie sprawę że to ty jesteś problemem.