Jutro mam pojechać na basen. Ale się tak boję. To panika no bo ludzie widzą tłuszcz który ci się wylewa śmieją się oceniają. Nienawidzę tego bo wiem że ja będę ciągle widzieć że się naśmiewają nawet jak tak nie będzie. Wsydze się sama siebie. Nie chce żeby ludzie się ze mną pokazywali. Nie chce żeby na mnie patrzyli. Jebana krowa wode wychlapie z całego basenu. Zarwie zjeżdżalnie to jest obsesja. Schorzenie które zamienia się w panike i fobie. A co będzie w gimnazjum? Tam co tydzień basen. Kurwa płakać się chce ja mam rozstępy. Czemu ja muszę wyglądać jak taka maciora? Oczywiście nie pomijając moich pleców pełnych pryszczy. Jak ja siebie nienawidzę. To jak by skomulować nienawiść ludzi do mnie z całego osiedla i zebrać do siebie. Taką nienawiść czuje właśnie.
______________
Minął dzień. I wcale się nie pomyliłam. Patrzyli się i śmiali. To był koszmar. Jak szła cała nasza grupa czyli na przodzie Ola z Mają to mało co się nie ślinili. Were, Roxi i Kubę olewali a później wzrok ich kierował się na mnie. Wzrok pełen obrzydzenia ciche chichoty. Jezus... jebany tłuścioch.. jest mi źle w moim ciele. Jak bym się nie starała i tak jestem gruba. Jacyś chłopcy siedzieli i zaczęli strzelać miny. Byli obrzydzeni. Mną obrzydzeni. Szeptali coś a później się śmiali. Starałam się nie płakać ale w każdym wreszcie coś pęka. I tak było i ze mną. Kocham pływać ale nie chce tam wracać to był jeden z tych dni kiedy nie możesz określić czy to najlepszy czy najgorszy dzień w twoim życiu.
Jestem szczerze nikim. Gruba taka kulka toczy się po świecie. Zabić się samemu to grzech? To po co mnie stworzono i tak ukarano skoro ranie ludzi tak samo jak oni mnie tylko ja nie czerpię z tego satysfakcji
wtorek, 22 lipca 2014
Basen i ja
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz