Jestem szczerze nikim. Gruba taka kulka toczy się po świecie. Zabić się samemu to grzech? To po co mnie stworzono i tak ukarano skoro ranie ludzi tak samo jak oni mnie tylko ja nie czerpię z tego satysfakcji
wtorek, 8 kwietnia 2014
#3 z Dziennika Samobójczyni 02.03.14
Dziękuję że znów mogłam porozmawiać z nim. Zobaczyć ten wspaniały uśmiech. Usłyszeć ten niebiański głos. Zobaczyć te czekoladowe oczy w których widzę cały sens swojego życia. Dla tego chłopaka moje serce nadal bije a ja odżywam codziennie na nowo. Nie wyobrażam sobie aby tamtego dnia nasze spojrzenia się nie spotkały. Nie żałuję tego że byłam wtedy chłopczycą. Byłam małą słodką dziewczynką która została wychowana wśród chłopaków i dopiero później wkroczyła w świat bez podziału. Dziewczyny trzymały się z chłopakami. Jesteś ode mnie zaledwie rok starszy a i tak mówisz do mnie „Młoda” kocham to chociaż za każdym razem na Ciebie krzyczę. Nawet nie wiesz jak dużo szczęścia daje mi twoje spojrzenie i rozmowa. Niby tak mało i normalne u przyjaciół ale to takie dziwne jak nie rozmawiasz z kimś od 2 tygodni bo twoja dziewczyna mnie odsuwa od Ciebie.To chujowe uczucie jak na siłe chcą rozdzielić osoby które idealnie do siebie pasują. Miałam dni w których znów zwątpiłam że „nie warto, my już się nie znamy” a jednak. Widziałam radość w twoich oczach gdy przyszłam i smutek zmieszany ze złością gdy twoi rodzice zamknęli cię w domu gdy mieliśmy wyjść razem. Twoje wychylanie się przez okno szukając auta ich abyś wreszcie się wydostał. Smutek gdy szłam. Spojrzenie pełne podążania. Gdy odprowadziłeś mnie wzrokiem gdy szłam już do domu. Widziałam to. Nie oszukasz mnie. O mnie nie da się zapomnieć. Sorry jestem od niej lepsza. Nie kurwie się. Ona bawi się twoimi uczuciami. Mówisz mi o tym żebym była zazdrosna udaje ci się to doskonale, ale słońce ja nie jestem gorsza. Widzę twoją reakcję gdy mówię o innym chłopaku. Jak jesteś zazdrosny to ci zależy proste? Proste i logiczne. Widziałam jak wspominałeś naszą przygodę miłosną jak opowiadałam przy Tobie mojej przyjaciółce o jednej sytuacji z tego wieczoru. Na początku przyciąłeś głupa, jak zawsze ale później przyznałeś że pamiętasz. Jestem ciekawa czemu nie chcesz mi powiedzieć że nie jestem tylko przyjaciółką. Oboje umieramy z tęsknoty. Lub ja sobie znów coś ubzdurałam. Wolę pomyśleć że wcale nic nie czujesz że jestem tyle warta co każda inna laska miniona na ulicy. Wtedy będę mniej cierpieć gdy wyjedziesz. Może to źle że się dziś widzieliśmy. Pamiętasz nasze ostatnie pożegnanie? Nie mogliśmy się od siebie odkleić a nie mieliśmy się widzieć zaledwie 2 tygodnie. To wyobrażasz sobie życie w którym mnie w ogóle nie ma. Jestem kilometry od Ciebie. I możesz już nie zobaczyć mojego uśmiechu. Będziesz pamiętać moją twarz? Czy wspominając moje nazwisko będziesz miał problem z odróżnieniem kim byłam? Będziesz pamiętał naszą miłość i przyjaźń ? Zapamiętasz jaką trudną dziewczyną byłam? Będziesz tęsknił? Całe życie bez osoby którą kiedyś kochałeś? Którą uczyłeś życia? Będziesz pamiętał dzień w którym się poznaliśmy? W którym pierwszy raz poczuliśmy smak swoich warg? Będziesz przeglądał mojego facebook’a z żalem i patrzył na moje zdjęcia jak się zmieniam? Będziesz miał momenty że zamkniesz się w swoim pokoju, otworzysz okno i zaczniesz palić miejąc przed oczami nasze pożegnanie i nasze wspólne życie? Chcesz się pożegnać ? Czy odejść bez słowa? Będziesz wiedział kim jestem jak zadzwonię w środku nocy że tęsknię że jest mi źle bez ciebie i i wyznam jak cię kocham poznasz mój głos? Będzie ci brakowało mojego ciepła gdy coś ci się stało? Będę ci się śniła? Zabije ci mocniej serce gdy ujrzysz w skrzynce list ode mnie? Czy chciałbyś uciec do mnie nie mając na bilet? Byłbyś w stanie patrzeć jak całuję się z innym? Czy chciałbyś mnie kiedyś zobaczyć czy cieszyłbyś się że masz ode mnie spokój ? Jak często pojawiłabym się w twoich wspomnieniach? Co byś zrobił gdybyś miał świadomość że znów się pocięłam? Wyciągnął byś żyletkę? Zadzwoniłbyś gdyby coś się stało? Przyznałbyś się że ci brakuję mnie? Rozmyślał byś czy cię kocham? Co byś zrobił gdyby moja mama zadzwoniła do Ciebie o 3 w nocy z wiadomością że nie żyję? Że nie wytrzymałam i skoczyłam pod rozpędzony pociąg? Płakałbyś? Przyjechałbyś na mój pogrzeb? Złożył kwiaty na moim grobie? Pomodlił byś się za mnie? Jak byś się czuł stojąc nad moim grobem ze świadomością że to z tęsknoty za tobą. Rozwaliłbyś ścianę pięścią ze złości że nie udało ci się mi pomóc? Co byś zrobił? Jak byś zareagował? Cieszył byś się? Pogrążył w smutku? Czy nie zrobił kompletnie nic jakbym i tak nic nie znaczyła
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz